piątek, 6 marca 2015

Myślę nad usunięciem tego ;'(

Kochani no 0 komentarzy ! Now iem, że o wiele szybciej jest dac vote. No, ale ja nwm czy opłaca się to pisać. Jeśli to czytacie to mi to pokażcie i komentujcie wszystkie rozdziały, bo dopóki nie będzie koementarzy nie dodam żadnego nowego rozdziału.
Komentarze motywują ! A mnie jak narazie nic nie motywuję :(((((((((((((((((((((((((((((((

środa, 25 lutego 2015

Rozdział 6 #

Muzyka : https://www.youtube.com/watch?v=FOjdXSrtUxA
Komentarze kochani, komentarze !!! Plissss no musze wiedzieć czy warto to pisać ;)

Ellie Pov
Wbiegłam do tego szpitala jak opętana ! Gdy Ashton powiedział, że został 2 razy postrzelony w ramię przypomniał mi się mój dziadek, który właśnie tak zmarł mimo szybkiej reakcji lekarzy.
No, ale w sumie dziadek miał już swoje lata. Zginął na wojnie w Afganistanie 10 lat temu.
Miałam same szare scenariusze w głowie. A co jeśli jego stan się pogorszył albo zapadł w śpiączkę.
To chyba normalne, że się o niego martwię, prawda ?

***
Gdy wpadłam na pierwszego lepszego lekarza zaczęłam wrzeszczeć aby mi powiedział gdzie jest Ashton. Od razu pokazał mi drzwi na końcu korytarza, w które o mało co nie przywaliłam, bo tak tam zapierniczałam !
- Ellie ? Jezu ty na serio mówiłaś, że przyjedziesz ! - powiedział zestresowany Ashton
- Dobra, lekarzom to możesz sobie ściemniać, ale mi masz powiedzieć całą prawdę - pogroziłam mu palcem
- Nie uwierzysz mi - palnął
- A może jednak warto spróbować, co ?
- Zapytaj się swojego chłoptasia - powiedział po czym prychnął
- Ale czekaj chwilę... Co on ma z tym wspólnego ? - zapytałam zaskoczona
- On ? Więcej niż myślisz
- Co i może on Cię jeszcze postrzelił w to ramię ? - prychnęłam tym razem ja
Nie wierze mu. On kłamie, mój James nie byłby taki głupi. Chyba...
- No widzisz mówiłem, że mi nie uwierzysz
- Bo to jest niemożliwe, bo co on tak sobie w tym sklepie wystawił spluwę do Ciebie i strzelił.              Szczerze to wątpie



- Bo to nie było w sklepie
- A gdzie ?
- Koło twojego apartamentowca
- Co ?!
- No tak.
- Ale jak, gdzie, co ? - pytałam nie dowierzając
- Chciałem iść do Ciebie, bo miałem ważną sprawę, no ale oczywiście po drodze spotkałem Jamesika który zaczął mnie wyzywać no to też mu odpyskowałem
- Jak ?
- Dostał w mordę
- Jezu ! A potem wypadki i strzelaniny w mieście !
- Ale mu walnąłem tylko raz, jak zobaczyłem, że wyciągnął spluwę to go przeprosiłem
- O boże. Z wami to tylko problemy - stwierdziłam i dostałam smsa od pana z dworca
On napisał, że ten gościu po niego wrócił ! Muszę tam jechać !
Byłam przerażona.
- Ej Ellie co się stało ?
- Muszę szybko się stąd dostać na dworzec kolejowy
- Ale po co ?
- Bo on zabierze tego psa ! - krzyknęłam wybiegając z sali, słysząc jeszcze jego głośne " Co?! "
Ominęłam moje przyjaciółki, teraz liczyło się tylko to aby psiak był bezpieczny !

***

Byłam tam szybko, ponieważ dworzec był po drugiej stronie ronda.
Pan który sprzedał mi tam bułki czekał na mnie tam
- To ten chłopak - wskazał palcem na wysokiego raczej już dorosłego mężczyznę, który zaczął ciągnąć psa za uszy
- O nie, nikt nie będzie znęcał się nad zwierzętami w mojej obecności - powiedziałam i szybko podbiegłam do tego jebanego katusza !


Miał na sobie kaptur przez co nie widziałam jego twarzy, ale chwilę później pozbawiłam go okrycia na głowie i właśnie wtedy osłupiałam...
Przecież to jest James. Mój kochany i lojalny James znęca się nad biednym psem.
- Jak możesz ?! - darłam się waląc w niego pięściami
- Skarbie ja Ci wszystko wytłumaczę - próbował mnie uspokoić
- Co chcesz tłumaczyć ?! Myślałeś, że ja się nigdy nie dowiem o twoim stosunku do zwierząt ?!
- Zasłużył !
- Za co ?!
- Bo to jest teraz mój pies, a on tu codziennie przychodzi, bo myśli że tam ten wróci - prychnął
- Nie !
- Co nie ?
- To już koniec James
- Koniec czego ?
- Naszego związku. Nie będę z kimś kto znęca się nad niewinnym psem ! - krzyknęłam wściekła
- Nie mówisz poważnie, przecież obiecałaś, że w weekend będziemy się pieprzyć !
Aha czyli tyle by to dla niego znaczyło. O nie kochany !
- Na serio chcesz się pieprzyć ?
- Tak - uśmiechnął się
- To pieprz się sam ! - krzyknęłam po czym go oplułam i uciekłam
Myślał, że co ? Przepieprzy mnie i zostawi ?! O nie, nie dałam mu tej satysfakcji, bo to ja go zostawiłam za nim do czegoś by doszło. To nawet dobrze, przynajmniej wiem jaki jest ten zasrany kutas !

***

Siedziałam zaryczana na pobliskim przystanku autobusowym. Teraz właśnie doszło do mnie, że Ashton mówił prawdę. On jedyny mnie jeszcze nigdy nie okłamał ! Muszę go przeprosić...
Zaczęło padać. No to nieźle ! Cały czas trzymałam twarz w dłoniach, dopóki nie wyczułam czegoś futrzastego obok mnie. Odchyliłam głowę i nie wierzyłam własnym oczom !
- Hej piesku - uśmiechnęłam się lekko, a ten wtulił się we mnie mocno
Kochany... Nie mogłam zrobić nic innego niż także go przytulić.
- Mogę Cię nazywać Hachiko, w skrócie będzie Hachi, chcesz ?
Ten nie odpowiadał tylko coraz mocniej się we mnie wtulał, chociaż nie wiem jak to możliwe.
I tak już mi było gorąco i brakowało tchu. Oj ten Hachi !

Siedziałam z nim jeszcze przez jakieś 2 godziny. Dopiero po północy poszłam z powrotem do szpitala, a Hachi wrócił na swoje miejsce...

***

Było mi głupio. Nie uwierzyłam chłopakowi, który mnie jeszcze nigdy nie okłamał.
- Hej Ash, śpisz ? - zapytałam wchodząc do jego sali
- Nie, chodź
Weszłam i szybko usiadłam na rogu jego łóżka ze smutną miną.
- Co się stało? Widzę, że coś jest nie tak
- Przepraszam
- Ale za co ?
- Za to, że Ci nie uwierzyłam, ze to James w ciebie strzelił
- Przestań. Przecież każdy by tak zrobił na twoim miejscu
- Ashton błagam Cię proszę przestań mi już wmawiać, że nie popełniam błędów



- Każdy popełnia błędy Ellie, ja do dzisiaj niektórych żałuje
- A tego, że byliśmy razem też żałujesz ?
- Ja nie, nie wiem jak ty ?
- Ja też nie
- Na prawdę ?
- Na prawdę - odpowiedziałam przysuwając się bliżej niego
- A jakbyś miała stwierdzić który z nas jest lepszy no wiesz w czym, to ja czy on ?
- Ja z nim nawet nie spałam i nie zamierzam
- Dlaczego ?
- Bo go rzuciłam
- To przez tego psa ?
- Wiedziałeś o nim ?
- No tak
- To dlaczego nic mi nie powiedziałeś ?
- Bo byś mi nie uwierzyła
- No w sumie racja



- Ale powiedz mi szczerze, jak ty wytrzymałaś tyle czasu bez seksu. No bo na twoim miejscu to każdy by już raczej coś z tym zro -
- Zamknij się już Irwin - powiedziałam i go pocałowałam
- Kocham Cię Ashi - wyszeptałam ponownie złączając nasze usta
- Kocham Cię Księżniczko - powiedział tym razem on łącząc nasze usta w namiętnym, lecz uczuciowym pocałunku
Kocham Go. Już się nie waham, wiem to na 100%. Żałuje, że mu niedawno powiedziałam, że nic do niego nie czuję, było to pod wpływem nerwów. Czuję do niego silną chemię i miłość. Kocham go jak nikogo innego na tym szalonym świecie...

_______________________________________________________________________________
Hej!!! Kto się spodziewał ??? Pewnie nikt xD
Taki spojler jakby to to, że Hachi pozostanie z nami na dłużej niż tylko kilka rozdziałów ;D
Cieszymy się jejejejejeje !!! Ellshton powraca !!! Do następnego !!! ;* xx              Łapajcie Hachi'ego !!!








Rozdział 5 #

Ellie Pov
Nie wytrzymywałam już nerwowo...
Nigdy w życiu bym nie pomyślała, że po tych dwóch latach Ashton nadal mnie kocha.
Byłam pewna, że mu już to przeszło, a tu takie zaskoczenie !
***
Przechodząc koło dworca kolejowego zauważyłam psa siedzącego na przeciwko niego.
Przypomniała mi się historia Hachiko. Uwielbiałam oglądać filmy o nim !
A ten pies był normalnie taki sam jak ten w filmie. Też wykończony i nie zadbany po tak długim czasie oczekiwania na swojego pana, ale w sumie przecież nie wiem z jakiego powodu ten zwierzak tu siedzi, więc może nie powinnam go porównywać do legendarnego japońskiego psa który czekał tak prawie 10 lat !


Postanowiłam spytać się kogoś co ten biedny psiak tu robi. Wypatrzyłam jakiegoś gościa, który zaraz przy dworcu sprzedaję ciepłe napoje i jedzenie.
- Dzień Dobry, poproszę bułeczkę
- Proszę bardzo. Nasze bułeczki są najlepsze w całym mieście - uśmiechnął się radośnie około 70 - letni staruszek
- Są przepyszne, a tak ogólnie to mogę zadać panu jedno pytanie ?
- Oczywiście, o co chodzi ?
- Ten pies to już tak długo tu siedzi ?
Uśmiech natychmiast zniknął z jego twarzy.


- Przychodzi tutaj codziennie, a wieczorem odchodzi - wyznał smutno
- Ale dlaczego, czyżby kolejny Hachiko ?
- Całkiem możliwe. Jego dawny właściciel też jeździł pociągami do pracy , ale umarł inaczej niż tamten
- Jak ? - zapytałam zaciekawiona
- Zginął podczas zderzenia się 3 pociągów naraz 2 lata temu, a że on zawsze odprowadzał go tu to czeka jak ten Hachiko
- Niesamowite - odrzekłam zafascynowana
- Ale jest jeszcze druga, smutniejsza część tej historii. Jakieś pół roku po tym wypadku postanowił go ktoś przygarnąć do siebie
- No to chyba dobrze, tak ?
- Gdyby go nie maltretował i głodził to by było dobrze
- Ale dlaczego to robił ?
- Bo on jest jakiś chory chyba, jak można tak traktować zwierzęta !


- Ma pan racje, zły człowiek i tyle. Powinien mieć zakaz posiadania jakichkolwiek żywych istot
Mówiłam prawdę, przecież tacy ludzie tylko rujnują czyjeś życie, a zwierzęta też mają uczucia !
- No  i taką ma historie, aż smutno patrzeć, każdy zawsze da mu coś do zjedzenia, no bo przecież grzech nie dać
- Niech mi pan da jeszcze jedną bułkę - poprosiłam
- Proszę
- Ja pójdę mu ją teraz dać, ale musi mi pan coś obiecać
- A co ?
- Gdy jego teraźniejszy właściciel będzie chciał go stąd zabrać, to od razu pan do mnie dzwoni - podałam mu karteczkę z moim numerem
- Dobrze, chociaż nie wiem czy to coś da
- Oj da ! No to idę do niego. Do zobaczenia - pożegnałam się i podążyłam w stronę " klona legendarnego Hachiko "


Usiadłam koło psiaka. I podsunęłam mu bułkę, którą od razu zjadł. Pewnie wyczuł, że nic mu złego nie zrobię...
- Widzę, że Ci smakuje - uśmiechnęłam się gdy ten lekko zamerdał ogonem
- Szkoda mi Ciebie. Tak się męczysz w tych torturach, że nic dziwnego, że wolisz siedzieć tutaj.
  Jestem Ellie, cześć - wyciągnęłam rękę, a ten od razu podał mi łapę
- No no, umiesz podać łapę, widzę, że musiał Cię twój dawny pan tego nauczyć - zaśmiałam się
- Niestety nie mogę tu teraz z tobą dłużej siedzieć, bo muszę jeszcze iść zapłacić rachunki i kupić karmę dla mojego kotka. No wiesz te co robią miau miau
Moja rozmowa z obcym psem musiała wyglądać bardzo zabawnie, no ale cóż to jest pies i z nim też czasem można sobie pogadać...

***

Do domu wróciłam późnym wieczorem i zamiast spędzić wieczór filmowy z dziewczynami, od razu poszłam padnięta położyć się spać. Jednak tak łatwo nie udało mi się tego uczynić, bo mój telefon zaczął dzwonić. Bałam się, że coś się stało z moim czworonożnym poznanym dzisiaj kolegą, ale to nie ten pan próbował się ze mną skontaktować. To Ashton, a ja już mu powtarzałam, że nie zostawię James'a bo on mnie nadal kocha. Jednak sumienie zaczęło mi podpowiadać, że tym razem o swoich uczuciach mi pierdaczyć nie będzie.
- Halo - odebrałam zaspana
- Jesteś u siebie ? - zapytał poddenerwowany
- Tak
- To nie wychodź z domu do rana
- No ok, ale coś się stało ?
- Nie nic mi nie jest - odpowiedział, a ja w tle rozmowy usłyszałam dźwięki które są charakterystyczne tylko dla jednego miejsca !
- Ashton czy ty jesteś w szpitalu ?!
- No tak, ale co po co się tym interesujesz ? Przecież masz się o kogo innego martwić - prychnął, a potem syknął z bólu
- Interesuje się tobą bo Cię lubię, a James'a w to nie mieszaj ! A więc mów co się stało ?!
- Byłem dzisiaj w H&M i był napad
- Jezus Maria !
- Spokojnie mam tylko 2 postrzały w ramię
- Tylko?! W którym jesteś szpitalu ?
- No w tym niedaleko kolei, a co ?
- Czekaj na mnie zaraz do Ciebie przyjadę ! - krzyknęłam i się rozłączyłam


Ale ja jestem głupia, przecież wiadomo, że z dwoma ranami postrzałowymi daleko nie ucieknie, bo ze szpitala by go nie wypuścili.

***

Pośpiesznie zaczęłam wkładać buty co nie uległo uwadze Bettany i reszcie dziewczyn.
- Ellie, słońce co się stało ? - zapytała Bett
- Ashton został postrzelony podczas napadu na H&M - wyznałam i zaczęłam ryczeć
No niby nic mu nie jest no, ale nie będę udawać, że mi na nim nie zależy.
- Jedziemy! - krzyknęła Diana
Wszystkie pojechałyśmy do szpitala, do którego dotarłyśmy po około 20 minutach.

Byłam przerażona ! Właśnie w takich chwilach żałuję, że powiedziałam mu, że go nie kocham !
Kłamałam... Kocham go bardzo, nawet chyba bardziej już niż James'a. Czy to możliwe, żebym po raz drugi zakochała się w Ashtonie ?

_______________________________________________________________________________
Hej!!! Kto się szczerze takiego czegoś spodziewał??? Pewnie nikt ;P
Lubię mieszać wam w główkach. A propo mieszania w głowach czytelników to jak wczoraj
przeczytałam nowy rozdziął Pułapki to padłam xDD. Jak dobrze, że nie zdążyli tego zrobić.
Zboczuszki wiedzą o czym mówię xD

Kto czyta jeszcze Cienia??? Ujawniać się !!! PS. Na dole fotka Hachiego jakby ktoś nie widział xDD...

Oczywiście do następnego !!! xx

niedziela, 15 lutego 2015

Informacja#

Z wielkim bólem serca powiadamiam was, że muszę na jakiś czas zawiesić Give Me Love!!!
Nie mam do tego weny :'(   Pozatym pisze nowe ff na wattpadzie " Mój Romeo" i muszę się też na nim skupić!
                                     Kiedy wrócę? Tego nie mogę określić ;( Jeszcze raz przepraszam. Mam nadzieje, że zrozumiecie : (((((((((((((((((((((((((((((((

czwartek, 12 lutego 2015

Rozdział 4#

 MIAŁ BYĆ JUTRO, ALE DODAJE DZISIAJ !!! :))))))))))
Luke Pov
- ... No i tak zakończyła się wielka miłość Ashtona i Elizabeth - zakończyłem długą opowieść
Usłyszałem ciche "wow", tylko tyle były w stanie z siebie wydusić.
- No widzicie taką to maja historie - powiedziałem rozkładając się wygodnie na kanapie
- Masz może jakieś jego aktualne zdjęcia? - zapytała Tiffany
- No mam - przyznałem i wiedząc o co im chodzi wyciągnąłem swój telefon - oto on, dokładnie wczoraj - dopowiedziałem pokazując im fotkę mego przyjaciela
- Boże jakie ciacho! - wydarły się wszystkie z wyjątkiem Bettany, która już go milion razy widziała
No i w sumie jest moją dziewczyną, więc niech wie, że będę o nią wiecznie zazdrosny hehe...
- No tak. Ja już będę chyba lec - przerwał mi dzwonek do drzwi
- Pójdę zobaczyć kto to, oby nie James - Tiff zaśmiała się wychodząc z salonu
Tiffany Pov
Poszłam otworzyć te cholerne drzwi. Jeśli to ten kutas, zasrany dziwkarz James, to mu nawet ich nie otworze!
- Hej to tutaj mieszka Elizabeth DiCaprio? Wysoka, ciemna blondynka, niebiesko -szare oczy?
Nie mogłam uwierzyć to on!
- Ashton Irwin? - zapytałąm dla pewności
- Znamy się?
- Nie, ale dużo o tobie słyszałam
- Mam nadzieje, że dużo dobrego - zaśmiał się
- No pewnie, że dobrego. Ellie na razie nie ma, ale jest Luke i my, wejdziesz?
- Jesteś przyjaciółką Ellie?
- Tak i to jedną z najlepszych
- To z wielką chęcią wejde - uśmiechnął się po czym wpuściłam go do środka
- Patrzcie kto  nas odwiedził! - krzyknęłam wchodząc do salonu
- Ash stary nie widzieliśmy się już tak długo - powiedział Luke podchodząc i mocno przytulił Ashtona
Awwww....
- Przecież mówiłeś, że widzieliście się wczoraj - skomentowałam
- No, a od wczoraj minęło tyle czasu - powiedział Ashton puszczając cały czas przytulonego do niego Luka
- Dobra no to trzeba was wszystkich zapoznać - powiedziałam i tak zaczęło się wielkie zapoznawanie
Ash Pov
\Oni są zajebiści!
To znaczy raczej one.
Poznałem je jakieś 2 godziny temu, a już widzę, że mamy ze sobą świetny kontakt.
Nagle rozległ się dzwonek do drzwi.
- Jak zwykle ja pójdę otworzyć - roześmiała się Tiffany i ruszyła w stronę drzwi
Minęło parę sekund ,a ta wróciła tu biegiem.
- To ta ciota James - szepnęła głośno i pobiegła otworzyć drzwi
- Ten James to chłopak Ellie? - zapytałem
- Tak, niestety. Strasznie wkurzający człowiek. Czasami potrafi siedzieć tu 24h - wytłumaczyła mi Diana? Tak to na pewno Diana, pamiętam!
- Mamy gościa - oświadczyła złośliwym tonem Tiffany wchodząc do pomieszczenia z tym "Jamesikiem"
Wszyscy ucichli.
- Gdzie Ellie? - zapytał oziębłym tonem
- Nie ma jej - odezwała się Lily
- A kiedy będzie?
- A co my FBI kryminalne zagadki Miami jesteśmy?! - krzyknął całkiem wkurwiony już zachowaniem tego fiuta Luke
- Wyrażałbyś się lepiej - zmroził go wzrokiem - A ty to kto? - popatrzył się na mnie krzywo
Już se nagrabiłeś u mnie za ten nieładny sposób postrzegania mnie jako człowieka!
- Ellie ci nic o mnie nie mówiła ? Jestem Ashton Irwin-
- A ten pierwszy chłopaczek mojej "dziewczyny" - ostatnie słowo podkreślił i zakpił sobie ze mnie
O nie, nie... Teraz przegiął pałkę!
- No trzymajcie mnie bo nie wytrzymam! - krzyknąłem, a następnie rzuciłem się na niego z pięściami
Miałem nad nim gigantyczną przewagę siłową. Ten mięczak to nawet porządnie się bić nie umi!
Ellie Pov
Postanowiłam wrócić już do mieszkania. Nie mogę się przecież wiecznie na nie wkurzać.
***
Gdy tylko przekroczyłam próg mieszkania usłyszałam niepokojące dźwięki.
Weszłam do salonu i się przeraziłam.
- Zostaw go! - krzyczałam i próbowałam odciągnąć jakoś Ashton'a od James'a
Udało się...
James miał podbite oko i przeciętą wargę.
Pomogłam mu wstać.
- Co wam odbiło?! - krzyknęłam na obu wściekła
- To on się na mnie rzucił! -
- A co to moja wina, że się bić nie umiesz? - zaśmiał się Ashton
- No właśnie! - dodał Luke
- Zostawcie naszą trójkę tu samą, proszę? - poprosiłam a oni posłusznie opuścili pomieszczenie
- Dobra zaczniemy od początku. Ashton dlaczego rzuciłeś się na James'a z pięściami? - zapytałam w miarę spokojnie
- Bo sobie ze mnie kpił - powiedział i napluł mu na twarz
O nie! Znowu się zaczyna....
Widać było, że zachowanie Ashton'a nieźle go wkurzyło bo zaczął z nim wojnę na słowa.
- Prostak
- Świnia
- Kutas
- Cham
- Agresywny dupek
- O ocipiałeś nagle  Jamesiku?
- Zamkniecie się w końcu czy nie ?! - krzyknęłam poddenerwowana
- Ok. James dlaczego go obrażałeś?
- Szczerze. Wkurza mnie to, że twój były tu przychodzi, wkurza mnie swoją obecnością, ale przede wszystkim wkurza mnie to, że się z nim widujesz - wyznał
- Co ty chcesz ją od całego świata odizolować ?
- Ashton nie przerywaj. Zaraz się będziesz mógł wypowiedzieć dobrze?
- Ok
- James ty po prostu jesteś zazdrosny. Nie masz o co. Między mną, a nim już nic nie ma i nie będzie. Zrozum to w końcu! Ashton byłeś moim pierwszym już chyba wszystkim, ale teraz jest ze mną James i ty też powinieneś sobie kogoś znaleść. Zrozum, ja już Ciebie nie kocham
- A ty zrozum, że ja nigdy nie przestane Cię kochać - wyznał i wyszedł
___________________________________________________________________________
Hej kochani! Sorry, że tak długo nowego rozdziału nie było, ale musiałam oceny z chemii poprawiać.
Teraz mam już spokój, więc rozdziały będę starała się dodawać regularnie!
Do następnego!!! xx

środa, 11 lutego 2015

Zwiastun i krótkie info#

Właśnie powstał oficjalny zwiastun Give Me Love. Wykonany przez HiddenHopee (wattpad).
Jeszcze raz dziękuje ;*****
Link do zwiastunu: https://www.youtube.com/watch?v=QhAAJsb39Y0
Następny rozdział w piątek 13 lutego!!!
Do następnego! xx

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Rozdział 3#

Ellie Pov
Właśnie grałyśmy w fajną grę. Napisałyśmy na kartkach różne pytania i robiłyśmy losowanie i na wylosowane pytanie trzeba było udzielić odpowiedzi. Oczywiście ja jak zwykle miałam pecha.
- Twój pierwszy chłopak? Opisz go - cicho przeczytałam swoje pytanie, lecz i tak dziewczyny wszystko usłyszały
- Uuu... Dajesz - powiedziała Diana, która wraz z moją kolejną współlokatorką, Lily doszły do gry
- Bettany wie kto nim był, no ale wam też powiem...
 A więc, ma na imię Ashton
- Jejku! - Tiffany przerwała moją wypowiedź radośnie klaszcząc w dłonie
- Mogę mówić dalej?
- Tak, sorry
- No, a więc ma na imię Ashton, nazwisko Irwin. Jest prawie 2 lata starszy ode mnie i uwielbia nosić bandanki - zaśmiałam się na samo wspomnienie chłopaka
- Jest dobry w łóżku? - zapytała bez wahania Tiffany
Ona to ma pytania!
- Jest świetny - odpowiedziałam lekko się uśmiechając
- Przedstawisz go nam? - zapytała Diana
- Diana, on z pierwszą lepszą do łóżka nie pójdzie
- Nie! Nie o to mi chodziło! Ale jak jest taki sam jak ten twój James to lepiej go tutaj nie przyprowadzaj - poprawiła się Diana
- On taki nie jest - powiedziała Bettany
- To dobrze, bo ten to do nie wytrzymania jest - powiedziała Tiff
- Powiedzcie mi tu szczerze teraz, dlaczego wy tak go nie lubicie?! - zażądałam wściekła 
- Bo jest dziwkarzem, proste! - krzyknęła Diana
- Dobra wychodzę, nie mam ochoty już tego dłużej słuchać! - krzyknęłam i szybko opuściłam mieszkanie
***
Luke Pov
Ledwo co przyszedłem do tego ich jebanego mieszkania, a te idiotki miliony pytań na sekundę mi zaczęły zadawać.
- Stop! - krzyknąłem głośno uciszając je 
- O co chodzi? - zapytałem
- Znasz byłego Ellie, Ashtona? - zapytała Tiffany
- No tak, to jeden z moich najlepszych kumpli, a co?
- Opowiesz nam trochę o nim? - poprosiły
- Ok - odpowiedziałem i zacząłem długą opowieść pod tytułem
  " Dlaczego Ashton Irwin jest taki zajebisty?! ".
___________________________________________________
  Heeeej! Ludzie! Dzisiaj kolejny rozdział. Komentarze plisss...
  Do następnego xx 

piątek, 23 stycznia 2015

Kochani komentujcie plissssss

Komentarze motywują mnie do pisania :)))))))))) Im więcej komentarzy tym częściej dodaje rozdziały.Następny rozdział za tydzień,chyba,że będzie chociaż z 5 komów to dodam wcześniej plisssssss.... :///////

środa, 21 stycznia 2015

Rozdział 2#

Ellie Pov
Siedziałam i znowu ryczałam.Ci goście nigdy już mi nie dadzą spokoju.
A było to tak...
Od śmierci taty cały czas wydzwaniał do mnie numer zastrzeżony,więc w końcu go odebrałam.Jakiś facet wygadywał mi różne bzdury o moim ojcu.Nie miałam ochoty tego słuchać więc się rozłączyłam.Od tamtej pory ten facet i jego wspólnicy nękają mnie telefonami i smsami. Na szczęście mam przyjaciółki które zawsze mnie wspierają...
Ash Pov
Siedziałem na tym jebanym cmentarzu i czekałem na jakiś znak.Nic specjalnego jednak nie miało miejsca.Dałem sobie już z tym spokój i poszłem do domu...
Ellie Pov
Po wypłakaniu i wyżaleniu się Bettany poszłam na cmentarz.
***
Siedziałam przy jego grobie i jak zwykle rozmyślałam co by było gdyby nie ten wypadek...Hmm...Nigdy się raczej nie dowiem...
Ash Pov
Wiedziałem!Wiedziałem,że o czymś zapomniałem.Biegłem ile sił w nogach na ten pieprzony w dupe,kurwa jebany cmentarz po to by...Chyba ostatnio nadużywam niecenzurowanych słów.Ups...
Ale w sumie mniejsza z tym...
Biegne tak bo wypadł mi tam prawdopodobnie portfel,a nie ukrywam miałem w nim dużo pieniędzy.Na szczęście go znalazłem.Leżał nie daleko grobu dziadka.
Dziwne,że nikt mi go nie zarąbał,przecież w środku tyle kasy...
I to właściwie teraz,gdy miałem już się odwrócić i wyjść z terenu cmentarza dostrzegłem ją...
Ellie Pov
Dlaczego?Dlaczego akurat on?Ugh...Rozmyślałabym tak dalej,gdyby nie wyczuwalna przeze mnie czyjaś obacność w pobliżu.
-Ellie-zapytał,a raczej stwierdził moją tożsamość znany mi głos
Natychmiast odwróciłam głowe w strone mojego rozmówcy.
-Ashton-powiedziałam delikatnie patrząc w te jego piękne orzechowe oczka,których tak mi brakowało przez te 2 lata.
-Ale jak to?Co tu robisz?Dlaczego tyle czasu się nie odzywałaś?Co się stało?-zdezorientowany zaczął zadawać setki pytań
-Przejdziemy się?-zaproponowałam
-Dobrze-odpowiedział i ruszyliśmy w strone pobliskiego parku...
***
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy w tym parku przez kilka godzin.
Bardzo się zmienił.Głównie z wyglądu.Włosy mu pociemniały.
Urósł i był bardziej umięśniony.Miał na sobie czarną skórzaną kurtke bez rękawów,do tego jakaś ciemna koszulka z logiem jakiegoś zespołu i spodnie tego samego koloru,ale jest coś co się wogóle nie zmieniło.Jego bandana była wciąż na swoim miejscu.
Czerwona,więc miał ich więcej niż ta co ja znalazłam.To takie słodkie.Jeszcze do tego lekki zarost na twarzy.
Mmm...sam seks!Jezu przecież ja mówie o Ashtonie?!Mam nadzieje,że James nie będzie o niego zazdrosny...
Ash Pov
Doskonale.Wszystko jest takie radosne i słodziutkie.Boże!Jaram się jak jakiś pedał!Nigdy więcej...
Ja się tak kurwa ciesze.Nigdy nie przestałem wierzyć,że ją odnajde!
Jest jeszcze piękniejsza,chociaż nie wiem jakim cudem to wogóle możliwe!
Ellie Pov
I znowu to uczucie.To dziwne uczucie które ogarnęło mnie gdy spotkałam go pierwszy raz w życiu...
O mój boże!
Ash Pov
Opowiadała i opowiadała.O sobie i życiu.Co tam u niej i wgl.
A mnie tak szczerze od początku korciło tylko jedno pytanie.W końcu nie wytrzymałem
-Masz chłopaka?-zapytałem zniecierpliwiony
-O widzisz!Zapomniałabym!Tak,ma na imię James.Bardzo go kocham-wyznała 
-To fajnie-uśmiechnąłem się sztucznie
Co kurwa?!Jaki James?!Jaki chłopak?!Bardzo go kocha?!Kurwa!Przecież to mnie ona powinna kochać,a nie tego sukinsyna,kimkolwiek on jest...
Ellie Pov
Dostałam smsa.
Ugh...znowu Tiffany,ona chyba beze mnie żyć już nie potrafi...
-Wybacz,ale moja współlokatorka ma problem,a ja musze jej pomóc.Do zobaczenia Ashi-na pożegnanie pocałowałam go w policzek i odeszłam...
Ash Pov
-Do zobaczenia księżniczko-wyszeptałem gdy była już w znacznej odległości.
Zależy jej na mnie,bo przecież bez powodu nie powiedziałaby swojej ksywki wymyślonej dla mnie.Pamiętam jak ją poznałem,była nieśmiałą i zamkniętą w sobie sobą.
To dzięki mnie stała się bardziej otwarta.Kocham Ją...Ale ona ma tego swojego "Jamesika".Co on ma takiego czego ja nie mam?!
O nie kurwa...Żaden facet nie zabierze mi mojej Elizabeth.Będe o nią walczył do końca...
Ellie Pov
-Będzie dobrze,nie płacz Tiff-za wszelką cene starałam się pocieszyć moją przyjaciółke
-No,ale jak on mógł mi to zrobić?!-szlochała jeszcze głośniej
-Faceci to świnie-powiedziałm
-Wiem,ale przecież twój książe James jest idealny.Przybywa dziś do Ciebie czy może po raz pierwszy wyśle gołębia z listem-zaśmiała się degustując rękami
-Nie wiem.Jak bedzie miał czas to "przybędzie"-ostatnie słowo wypowiedziałam z tym fajnym średniowiecznym głosikiem
-Ughh...-zrobiła wkurzoną mine
-Weź już przestań!To że go nie lubisz nie ma dla mnie wogóle znaczenia.Po prostu go szanuj-syknęłam na pozbawioną kultury osobistej Tiffany
-Ellie słońce żadna z nas go nie lubi.Przecież wiesz jaką ma zajebistą opinie.On cię skrzywdzi i będziesz ryczeć po nim nocami-stwierdziła Tiff
-Moja sprawa z kim się umawiam.Więc się odczep!-krzyknęłam na nią oburzona
-No dobra,uspokójcie się już dziewczyny!-wtrąciła się Bettany
-No ale-
-Żadnych ale Ellie. Robimy coś do jedzenia i siadamy na nasze pogawędki o życiu i facetach!-rozkazała Bett,a my jak zwykle się jej posłuchałyśmy.Ona czasem zachowuje się jak jakiś szef burdelu.I to mówie dosłownie.Ta tam z nim,a ten z nią tam.Haha...
uwielbiam tę idiotkę...
____________________________________________________
Koniec 2 rozdziału!Jest dłuższy niż pierwszy!TaK JAK MÓWIŁAM!!! jakies pytania??? To śmiało do mnie ;))))))
Do następnego!!! ;*

wtorek, 20 stycznia 2015

Rozdział 1#

Ellie Pov
Znowu tu przyszłam,znowu przyszłam na ten cmentarz.Nie wiem co się ze mną dzieje.Przez ostatnie
2 lata nie dałam rady tu przyjść,a teraz?
Teraz jestem tu prawie codziennie...
***
Siedziałam koło grobu taty,aż w końcu moją uwage przykuł czerwony materiał ze wzorkami leżący 
koło kartki którą wczoraj tu przyniosłam.Wtedy wszystko sobie przypomniałam.To jest bandanka,
ale nie taka zwykła bandanka to jest jedna z setek bandan Ashtona.
Musiał tu wczoraj być...On o mnie pamięta!
-Tęsknie za tobą Ashi-wyszeptałam i wraz z jego bandanką opuściłam cmentarz...
Ash Pov
Wiedziałem!Wiedziałem,że o mnie nie zapomniała!
Specjalnie zostawiłem tu moją bandanke i specjalnie przyszłem teraz tu zobaczyć czy lezy tam gdzie
ją zostawiłem.I nie ma jej!To oznacza tylko jedno! 
Ellie ją wzięła i napewno za mną tęskni,a ja zrobie wszystko żeby ją odnaleść!...
____________________________________________________
Przepraszam,że taki krótki.Następny będzie o wiele dłuższy!!!
No to do następnego ;*

sobota, 17 stycznia 2015

Ellie zwiastun?

Poznajcie o to naszą szaloną i zajebistą Elizabeth DiCaprio w skrócie "Ellie" grana przez POLKE!!!




                                             

piątek, 16 stycznia 2015

Prolog#

Ellie Pov
2 lata...
Potrzebowałam aż dwóch lat aby pogodzić się ze śmiercią mojego ojca.
Po jego pogrzebie postanowiłam wyjechać na jakiś czas z Sydney...
Wróciłam po 3 miesiącach i zaczęłam studia na wydziale
Wraz z dwiema poznanymi przeze mnie kumpelami,teraz już przyjaciółkami wynajełyśmy mieszkanie.
Nie miałam już tylu pieniędzy co kiedyś,ale nie było źle.Z moją dawną kumpelą Bettany też utrzymuje kontakty,
lecz nie są one codzienne.
Prawie wogóle nie mamy czasu porządnie pogadać.Wiem tylko,że w końcu jest dzięki mnie w związku z Lukiem...
***
Stoje tu.Stoje koło grobu mojego ojca i myśle jakby wyglądało teraz moje życie gdyby żył.Zupełnie inaczej!
Gdyby nie zginął w tym cholernym wypadku wszystko byłoby w porządku,ale nie jest.Pewnie wtedy byłabym cały
czas z Ashtonem,a no właśnie Ashton!
Nie widziałam go od czasu wypadku.Tęsknie za nim,ale w moim życiu dużo się zmieniło.
Mam chłopaka James'a.Kocham go bardzo...
Poznaliśmy się przez internet i bum!Po 3 tygodniach znajomości zaczeliśmy umawiać się na randki.Świetnie się
rozumiemy i moge z nim pogadać na każdy temat.On jest poprostu niezastąpiony.
Zmieniłam się.Już nie jestem tą samą osobą co kiedyś.Teraz jest już nowa Ellie...
***
Gdy wróciłam do domu,usłyszałam kogoś w swoim pokoju.Poszłam to sprawdzić.Uff...To tylko James chce żebym 
zeszła na zawał!
-Następnym razem zadzwoń jak będziesz chciał przyjść bo musze zrobić porządek z tym burdelem-pokazałam ręką
na panujący w pokoju nie ład
-Chciałem tylko sprawdzić czy wszystko u ciebie w porządku-powiedział troskliwie i dał mi soczystego całusa na 
powitanie
-Jak widzisz wszystko jest ok-uśmiechnęłam się
-No tak,ale przyszłem tu jeszcze z innego powodu
-Jakiego?-zapytałam zaciekawiona
-Takiego-wyjął zza pleców kilka dobrze mi znanych filmów,popcorn i dwie pepsi
-Chcesz mnie utuczyć prawda?-
-Co?Skądże chciałem tylko spędzić z tobą miły wieczór
-No przecież wiem głuptasie-zaśmiałam się i pocałowałam go w policzek...
Ash Pov
-Posłuchaj Ashton,lubie cię,ale nie kocham i nie umówie się z tobą!-krzyknęła i opuściła pizzerie
A jest to Sally,moja nowa była już sympatia.
Wystawiła mnie,a ja takiego czegoś nie znosze.
***
Mimo późnej pory wybrałem się do dziadka na cmentarz.Nie bałem się tu przychodzić po ciemku.Spokój i cisza.
Pełen luz!Bo przecież wątpliwe jest to,że wyskoczy mi tu jakiś baran z kosą i mnie zadźga.To wręcz niemożliwe...
***
Gdy już miałem odchodzić moją uwage przykuła kartka leżaca na grobie pana DiCaprio z jakieś kwiaciarni z 
dopiskiem:
              "Nigdy o Tobie nie zapomnę tatusiu"
Do głowy przyszła mi tylko jedna myśl.
-Ellie-wyszeptałem wpatrując się w przestrzeń
-Jeszcze kiedyś Cię odnajde księżniczko-dopowiedziałem i odszedłem,pozostawiając jedną z moich bandanek na tej
właśnie kartce,niech wie że nadal jej szukam.Ona tu była i pewnie często tu bywa.Musze ją zobaczyć.Musze...
***
Trzymałem w dłoniach ramkę ze zdjęciem moim i mojej księżniczki Elizabeth.Lekko przyłożyłem palec do jej 
twarzy.
-To się nie może tak skończyć.Czuje,że niedługo nasze drogi znowu się zejdą.Będziemy my i tylko my i nikt nam 
tego nie zniszczy...
___________________________________________________________________
          Witam witam!!!
Oto prolog Give Me Love!!!Jeśli ktoś nie azbardzo go rozumie do odsyłam do pierwszej części opowiadania czyli Stupid Love link:
http://www.wattpad.com/story/22416913-ashton-irwin-stupid-love
Ma 40 rozdziałów i nie jest bardzo rozbudowane.Bo było to moje pierwsze w życiu fanficon.Jakieś pytania?To w komach ploseee...

Główną piosenką tytułową i przechodnią tego fanficonu jest - Ed Sheeran Give Me Love
                        To tyle prosze o opinie ;)

czwartek, 15 stycznia 2015

Opis#

   

(...)
"I wywalczę swoje miejsce dla siebie,
Może dziś do Ciebie zadzwonię,
Gdy moją krew zapełni alkohol.
Nie...Ja tylko chcę Cię trzymać.

Daj mi trochę czasu lub zniszcz to.
Zagrajmy w chowanego,aby to odwrócić.
Jedyne czego chcę to Twoich ust  znajdujących się na..
Moje,moje,moje,moje
Och daj mi miłość
Moje,moje,moje,moje
Och daj mi miłość
Moje,moje,moje,moje
Och daj mi miłość
Moje,moje,moje,moje
Och daj mi miłość
Moje,moje,moje,moje
Daj mi miłość

Daj mi miłość silną jak nigdy przedtem
Ponieważ ostatnio pragnę jej jeszcze bardziej
Minęło trochę czasu,a ja wciąż czuję to samo
Może powinienem pozwolić Ci odejść...
Ty wiesz,że wywalczę swoje miejsce
I dziś do Ciebię zadzwonię
Po tym jak moja krew zatonie w alkoholu

Nie...Ja tylko chcę Cię trzymać*
(...)

*Ed Sheeran Give Me Love Tłumaczenie na Polski

sobota, 10 stycznia 2015

Bohaterowie

                                            Give Me love

                                                 
Elizabeth "Ellie" DiCaprio (20 lat)

                                                               
Ashton "Ash" Irwin (22 lata)
  
Luke Hemmings (20 lat)
                                                             
Michael "Mike" Clifford (21 lat)
Calum "Cal" Hood (20 lat)
Bettany "Bett" Clifford (20 lat)
Tiffany "Tiff" Toronto (20 lat)
Diana Jackson (20 lat)
Lily Lawson (20 lat)
James McVey (21 lat)
Karen DiCaprio (43 lata)


Reszta Bohaterów będzie dodawana w trakcie opowiadania...