czwartek, 12 lutego 2015

Rozdział 4#

 MIAŁ BYĆ JUTRO, ALE DODAJE DZISIAJ !!! :))))))))))
Luke Pov
- ... No i tak zakończyła się wielka miłość Ashtona i Elizabeth - zakończyłem długą opowieść
Usłyszałem ciche "wow", tylko tyle były w stanie z siebie wydusić.
- No widzicie taką to maja historie - powiedziałem rozkładając się wygodnie na kanapie
- Masz może jakieś jego aktualne zdjęcia? - zapytała Tiffany
- No mam - przyznałem i wiedząc o co im chodzi wyciągnąłem swój telefon - oto on, dokładnie wczoraj - dopowiedziałem pokazując im fotkę mego przyjaciela
- Boże jakie ciacho! - wydarły się wszystkie z wyjątkiem Bettany, która już go milion razy widziała
No i w sumie jest moją dziewczyną, więc niech wie, że będę o nią wiecznie zazdrosny hehe...
- No tak. Ja już będę chyba lec - przerwał mi dzwonek do drzwi
- Pójdę zobaczyć kto to, oby nie James - Tiff zaśmiała się wychodząc z salonu
Tiffany Pov
Poszłam otworzyć te cholerne drzwi. Jeśli to ten kutas, zasrany dziwkarz James, to mu nawet ich nie otworze!
- Hej to tutaj mieszka Elizabeth DiCaprio? Wysoka, ciemna blondynka, niebiesko -szare oczy?
Nie mogłam uwierzyć to on!
- Ashton Irwin? - zapytałąm dla pewności
- Znamy się?
- Nie, ale dużo o tobie słyszałam
- Mam nadzieje, że dużo dobrego - zaśmiał się
- No pewnie, że dobrego. Ellie na razie nie ma, ale jest Luke i my, wejdziesz?
- Jesteś przyjaciółką Ellie?
- Tak i to jedną z najlepszych
- To z wielką chęcią wejde - uśmiechnął się po czym wpuściłam go do środka
- Patrzcie kto  nas odwiedził! - krzyknęłam wchodząc do salonu
- Ash stary nie widzieliśmy się już tak długo - powiedział Luke podchodząc i mocno przytulił Ashtona
Awwww....
- Przecież mówiłeś, że widzieliście się wczoraj - skomentowałam
- No, a od wczoraj minęło tyle czasu - powiedział Ashton puszczając cały czas przytulonego do niego Luka
- Dobra no to trzeba was wszystkich zapoznać - powiedziałam i tak zaczęło się wielkie zapoznawanie
Ash Pov
\Oni są zajebiści!
To znaczy raczej one.
Poznałem je jakieś 2 godziny temu, a już widzę, że mamy ze sobą świetny kontakt.
Nagle rozległ się dzwonek do drzwi.
- Jak zwykle ja pójdę otworzyć - roześmiała się Tiffany i ruszyła w stronę drzwi
Minęło parę sekund ,a ta wróciła tu biegiem.
- To ta ciota James - szepnęła głośno i pobiegła otworzyć drzwi
- Ten James to chłopak Ellie? - zapytałem
- Tak, niestety. Strasznie wkurzający człowiek. Czasami potrafi siedzieć tu 24h - wytłumaczyła mi Diana? Tak to na pewno Diana, pamiętam!
- Mamy gościa - oświadczyła złośliwym tonem Tiffany wchodząc do pomieszczenia z tym "Jamesikiem"
Wszyscy ucichli.
- Gdzie Ellie? - zapytał oziębłym tonem
- Nie ma jej - odezwała się Lily
- A kiedy będzie?
- A co my FBI kryminalne zagadki Miami jesteśmy?! - krzyknął całkiem wkurwiony już zachowaniem tego fiuta Luke
- Wyrażałbyś się lepiej - zmroził go wzrokiem - A ty to kto? - popatrzył się na mnie krzywo
Już se nagrabiłeś u mnie za ten nieładny sposób postrzegania mnie jako człowieka!
- Ellie ci nic o mnie nie mówiła ? Jestem Ashton Irwin-
- A ten pierwszy chłopaczek mojej "dziewczyny" - ostatnie słowo podkreślił i zakpił sobie ze mnie
O nie, nie... Teraz przegiął pałkę!
- No trzymajcie mnie bo nie wytrzymam! - krzyknąłem, a następnie rzuciłem się na niego z pięściami
Miałem nad nim gigantyczną przewagę siłową. Ten mięczak to nawet porządnie się bić nie umi!
Ellie Pov
Postanowiłam wrócić już do mieszkania. Nie mogę się przecież wiecznie na nie wkurzać.
***
Gdy tylko przekroczyłam próg mieszkania usłyszałam niepokojące dźwięki.
Weszłam do salonu i się przeraziłam.
- Zostaw go! - krzyczałam i próbowałam odciągnąć jakoś Ashton'a od James'a
Udało się...
James miał podbite oko i przeciętą wargę.
Pomogłam mu wstać.
- Co wam odbiło?! - krzyknęłam na obu wściekła
- To on się na mnie rzucił! -
- A co to moja wina, że się bić nie umiesz? - zaśmiał się Ashton
- No właśnie! - dodał Luke
- Zostawcie naszą trójkę tu samą, proszę? - poprosiłam a oni posłusznie opuścili pomieszczenie
- Dobra zaczniemy od początku. Ashton dlaczego rzuciłeś się na James'a z pięściami? - zapytałam w miarę spokojnie
- Bo sobie ze mnie kpił - powiedział i napluł mu na twarz
O nie! Znowu się zaczyna....
Widać było, że zachowanie Ashton'a nieźle go wkurzyło bo zaczął z nim wojnę na słowa.
- Prostak
- Świnia
- Kutas
- Cham
- Agresywny dupek
- O ocipiałeś nagle  Jamesiku?
- Zamkniecie się w końcu czy nie ?! - krzyknęłam poddenerwowana
- Ok. James dlaczego go obrażałeś?
- Szczerze. Wkurza mnie to, że twój były tu przychodzi, wkurza mnie swoją obecnością, ale przede wszystkim wkurza mnie to, że się z nim widujesz - wyznał
- Co ty chcesz ją od całego świata odizolować ?
- Ashton nie przerywaj. Zaraz się będziesz mógł wypowiedzieć dobrze?
- Ok
- James ty po prostu jesteś zazdrosny. Nie masz o co. Między mną, a nim już nic nie ma i nie będzie. Zrozum to w końcu! Ashton byłeś moim pierwszym już chyba wszystkim, ale teraz jest ze mną James i ty też powinieneś sobie kogoś znaleść. Zrozum, ja już Ciebie nie kocham
- A ty zrozum, że ja nigdy nie przestane Cię kochać - wyznał i wyszedł
___________________________________________________________________________
Hej kochani! Sorry, że tak długo nowego rozdziału nie było, ale musiałam oceny z chemii poprawiać.
Teraz mam już spokój, więc rozdziały będę starała się dodawać regularnie!
Do następnego!!! xx

środa, 11 lutego 2015

Zwiastun i krótkie info#

Właśnie powstał oficjalny zwiastun Give Me Love. Wykonany przez HiddenHopee (wattpad).
Jeszcze raz dziękuje ;*****
Link do zwiastunu: https://www.youtube.com/watch?v=QhAAJsb39Y0
Następny rozdział w piątek 13 lutego!!!
Do następnego! xx